N A P R Z E C I W

wystawy
artyści



Paweł Polus

"SYSTEM / ANTYSYSTEM "

październik 2005

Paweł Polus ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu (1999 - 2004)
Mieszka i pracuje w Obornikach Wlkp. oraz Poznaniu.
Prezentował swoje prace na wielu wystawach. W 2003 roku przygotował wystawę "Przedmioty ukryte" w Galerii Naprzeciw.

Idee zapisane w rysunkach, obrazach, instalacjach oraz książkach artystycznych Pawła Polusa są wyrazem szczególnej postawy wobec świata. Paweł analizuje i rozprawia w nich o otaczającej go rzeczywistości. Przestrzeń, przedmioty oraz różne teorie sztuki, są poddawane wnikliwym badaniom plastycznym. Ważne miejsce w jego twórczości zajmuje fascynacja literaturą, która często jest impulsem do powstania prac.



Fragment rozmowy z artystą o przygotowywanej prezentacji.

Mikołaj Poliński: System / Antysystem mógł byś trochę więcej powiedzieć o idei przygotowywanej wystawy?

Paweł Polus: Wystawa będzie się składała z dwóch części:

1. SYSTEM / antySYSTEM
Punktem wyjścia do tej części wystawy jest zdegradowana przeze mnie książka Hegla "Encyklopedia Nauk Filozoficznych", która jest jedną z kilku prac prezentowanych przeze mnie w sali. Książka Hegla jest dla mnie synonimem "książki nie do przeczytania"; paradoksalnie wynika to z przesadnego porządkowania pojęć. Hegel był zdeterminowany liczbą 3 ; tj. są trzy główne działy, każdy dział ma trzy poddziały, każdy z poddziałów ma trzy podpunkty itd. Moją reakcją na to było przecięcie dzieła Hegla na cztery części w formie krzyża jako znaku negacji..
Inne prace prezentowane w sali mają charakter analityczny i pracowałem nad każdą z nich w określonym porządku. Myślę, że w pewnym sensie nawiązuję do tzw. sztuki systemu ( np. Sol le Witt), gdzie logiczny porządek był kluczem do czytania pracy i oczywiście jej budowania .
2. Horyzont / poza Horyzontem
Ta cześć wystawy w jakimś sensie, stoi w opozycji do drugiej części wystawy gdyż polega na swobodnej pracy z przestrzenią, z nawiązaniem do pracy obok (niewielkim). Do tej pracy zainspirowała mnie forma sinusoidy (wraz z jej znaczeniami), którą traktuje również jako ubieranie pojęć (problemów) w system.

Prace powstawały w prawie rocznym odstępie czasu; ważna jest w ich przeprowadzeniu merytoryczna klauzura, którą nazywam - system, mając na uwadze dwa konteksty tego pojęcia; Cześć prac powstawała w określonym porządku logicznym i w pewnym sensie jest dedykowana tzw. Artystom sztuki systemu takim jak np. Sol le Witt ;
Kolejnym odniesieniem są systemy filozoficzne a raczej pytaniem o sens ich budowania (od Platona, po przez Hegla, Marksa itp.), ponieważ niemal wszystkie mniej lub bardziej okazują się utopijne. Na ten problem zwróciło moją uwagę przeczytanie krótkiego opowiadania Jorge Luis'a Borges'a pt. Tlon, Uqbar, Orbis Tertius, przedstawiającego fikcyjną i nieprawdopodobną encyklopedie Tlonu jako idylistyczną planetę wraz z religiami, geometrią, metafizyką etc.
(...) Sąd, który jest zupełnie prawdziwy na Ziemi; zupełnie jednak fałszywy na Tlonie. Narody tej planety są - w sposób wrodzony - idealistyczne; język ich i jego pochodne - religia, literatura, metafizyka - zakładają z góry idealizm (...)
(..) Metafizycy Tlonu nie poszukują prawdy ani nawet prawdopodobieństwa, a tylko zdziwienia. Uważają metafizykę jako gałąź literatury fantastycznej (...)
Jednak mój stosunek do samego pojęcia systemu jest o wiele mniej poważny, a niżeli wynika to z powyższego tekstu, gdyż wszyscy "systemowcy" są nieprzyzwoicie erudycyjni i skomplikowani, przez co są b. trudni w czytaniu i kontemplacji (choć b. logiczni i uporządkowani - i właśnie na tym polega ta przewrotna nieprzyzwoitość). Nawet sam Borges nie unika erudycyjnych popisów. Samo użycie książki Hegla jest bardzo ironicznym posunięciem.

Mikołaj Poliński: Literatura jest ważnym obszarem Twoich zainteresowań, na ile książki stają się pretekstem do powstania prac?

Paweł Polus: Literatura jest przede wszystkim inspiracją; bardzo często refleksja pod wpływem lektury daje sporą motywacje do pracy, trochę na zasadzie akcja - reakcja; tylko, że reakcja jest znacznie spowolniona procesem pracy, który bardzo często daje nowych znaczeń. W kontekście moich prac jest to o tyle ważne, że jest to punkt wyjścia i nierzadko sama praca ma niewiele wspólnego z inspirującą mnie książką, myślę, że to jest ważne w wolności odbioru rysunku czy instalacji. Moje prace w jakimś sensie świadczą o pożyteczności czytania książek, pomijając fakt, że czytanie książek jest przyjemnością samą w sobie. Podejrzewam, że wielu twórców podobnie postępuje w swojej działalności.

Mikolaj Polinski: Z Twojej wypowiedzi zarysowującej wystawę można odczytać pewien analityczny plan. Można przypuszczać, że posiadasz coś wrodzaju prywatnego słownika pojęć plastycznych. Jeżeli można się spytać interesują mnie: WYOBRAŹNIA, PRZYPADEK, PAMIĘĆ, CZAS?

Paweł Polus: Musze cię rozczarować, ale takiego słownika nie posiadam, niemniej wielokrotnie próbowałem się ustosunkować do niektórych pojęć, które wymieniłeś; CZAS implikuje u mnie PROCES powstawania pracy i to nie tylko samą czynność stwarzania ale i refleksji; PRZYPADEK był już "współautorem" jednej z moich prac i to zakończonej całym cyklem - wywnioskowałem, że jest on dla mnie rodzajem paradoksu, który uczy, że nie warto czasem ślepo ufać własnym pomysłom... o WYOBRAŹNI czy PAMIĘCI trochę trudniej jest mi się wypowiedzieć.
Ale jeśli taki słownik by istniał to na pewno trafiło by do niego słowo SYSTEM, które w wypadku tej wystawy jest słowem - kluczem i poddałem go pewnej analizie po przez prace plastyczne.



2008 © NAPRZECIW